Doświadczenie z pierwszej linii
Marek pracuje w logistyce od 11 lat. Zaczynał w magazynach pod Rzeszowem, gdzie zarządzał przepływem towarów dla 47 lokalnych sklepów spożywczych. Nie uczył się teorii z podręczników, tylko z codziennej walki z opóźnionymi dostawami i psującym się towarem. W Kwaterze Głównej Rozwoju pilnuje, aby każda złotówka wydana na transport i paliwo miała sens. Liczby nie kłamią – Marek potrafi znaleźć błędy w arkuszach Excela, które inni pomijali przez całe kwartały.
Jego podejście jest proste: krótka piłka, bez lania wody. Kiedy wchodzi do Twojej firmy, najpierw robi skanowanie terenu konkurencji, żeby zobaczyć, jak inne hurtownie w regionie radzą sobie z czasem dostaw. Nie obiecuje gruszek na wierzbie. Mówi wprost, jeśli Twój magazyn jest przeładowany i trzeba wyprzedać zapasy o konkretny procent. W zeszłym roku pomógł 19 firmom z Podkarpacia odzyskać kontrolę nad stanami magazynowymi, co uratowało ich płynność finansową.
Konkretne efekty i liczby
- Skrócenie średniego czasu załadunku w hurtowni budowlanej z 42 do 29 minut.
- Wykrycie braków w towarze o wartości 14 300 zł w ciągu zaledwie 3 dni audytu u klienta.
- Reorganizacja tras dla floty 7 pojazdów, co obniżyło miesięczne koszty paliwa o 12%.
- Przygotowanie planu mobilizacji magazynu w 11 dni dla firmy handlującej częściami zamiennymi.
Marek przygotuje dla Ciebie raport w 11 dni. To nie jest kolejna nudna prezentacja, tylko spisana lista ruchów, które musisz wykonać w swoim biznesie. Marek kładzie zasoby na stół i pokazuje, które auto zarabia, a które tylko stoi pod płotem i generuje koszty serwisu. Bywa brutalnie szczery, ale to jedyny sposób, żeby wyjść z kryzysu, gdy marża ucieka przez palce. Szanuje czas właścicieli firm, bo sam zarządzał ludźmi i wie, ile kosztuje każda godzina przestoju.
Bywa, że odradza inwestycje w nowe systemy informatyczne, jeśli stare procesy da się jeszcze naprawić mniejszym kosztem. Szuka rozwiązań, które działają od jutra, a nie za rok. Szczerze mówiąc, nie jest to ekspert dla każdego – Marek nie owija w bawełnę. Jeśli chcesz wiedzieć, gdzie dokładnie wyciekają pieniądze z Twojego łańcucha dostaw, Marek znajdzie to w jeden dzień roboczy. Po pracy odnawia stare motocykle, co uczy go cierpliwości do detali.